nie tylko wizja gwałci piękno piłki, ale i audio gwałci nasze uszy.(...). Nie wiedziałem o co chodzi z tymi trąbkami, dopóki się po 10 meczach nie zorientowałem, że to kurestwo żywnie mi przez telewizor napierdala równe 90 minut, jakbym sobie radio między stacjami ustawił.
I tak zacząłem zachodzić w głowę, przecież to nie jest automat, przecież ktoś w to kurwa dmucha. A to się chyba echem nie niesie, więc ten ktoś robi to bez żadnej przerwy i bez opamiętania. I zastanawia mnie jedynie, jaki iloraz inteligencji trzeba mieć i jakie cele w życiu, aby przez 90 minut dąć w to kurestwo.
Czy bilety były rozdawane w szkołach specjalnych?
Czy te trąbki posmarowane są miodem?
Czy mają licznik decybeli i kto więcej, ten dostaje paczkę sucharków?
Chyba nie, bo jak obrazek pokazuje, to najzwyklejsza w świecie, pierdolona trąbka, z jednej strony uchwyt na mordę, z drugiej system do wkurwiania. W Guantánamo już zacierają ręce, bo jak ja mam ochotę się sam butelką dusić po 2 połowach meczu, to co potrafi zdziałać kilka godzin?
(...) „wuwuzela” znaczy nic innego jak „robić hałas”. To ci, kurwa, niespodzianka.